Dzidzia





Miała futrzaną czapeczkę na głowie, twarz jej, zwykle blada, miała w tej chwili rumieńce, wywołane ostrym wiatrem, lecz gdym ja, zachwycony i dumny, trącił, kolegów, rzucając im
znaczące spojrzenie, na ich twarzy odmalowało się rozczarowanie. Stefan nawet wysunął wargę pogardliwie:
— Beee! — zawołał — brzydka!
— Ha, ha, ha!
— zaśmiał się Michaś — o, to gust! Cóż ty w niej widzisz? No, już ten Metek ze..
swojemi pięknościami!... Jakaś śniada... z szerokiemi ustami...
Ta ocena kolegów dotknęła mię do żywego; przez miłość własną i fałszywy wstyd rzekłem:
— Ja przecież wcale nie mówiłem, że ona ładna...
mówiłem tylko, że ma ładne włosy... mówiłem, że jej matka piękna.
— I dlatego nam ją pokazałeś, że ma piękną matkę? Dobry ten Metek ze swoją logiką!
To to owa Dzidzia, którą nam uszy prześwidrowałeś? Cóż to za imie Dzidzia?
— Nie wiem. Cóż to mnie obchodzi?
— Dobryś sobie!
Obraziłeś się, żeśmy przed nią nie padli na kolana. Przecież ci wolno kochać i brzydką.
— Któż ci powiedział, że ja ją kocham?
— Toć nam wciąż mówisz, że widzisz, że ona dla ciebie życzliwa, że cię lubi...
— No, i cóż z tego, że życzliwa?
— Jakto, cóż z tego?...
Coby mię tam obchodziła życzliwość panny, któraby mi się nie podobała? Może i mały Litowicz, którego szkolę, jest dla mnie życzliwy, ale mię to bardzo mało obchodzi!
No, patrzcie, myślałem, że Metek ma lepszy gust!
Tu Stefan ozwał się sentencyonalnie:
— Brzydka kobieta jest, jak pasternark; dziewięćdziesięciu dziewięciu odwraca się od tego ze wstrętem, a setny się tem zajada!
Od tej chwili zamknąłem się w sobie i nie mówiłem już o Dzidzi z kolegami, ale pierwsze tygodnie mojej poczynającej się miłości odznaczały się paplarstwem bez miary.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: