Dzidzia





Potrzebowałem mówić o niej, o jej matce, o ich dostatkach, strojach, sposobie życia, o tem, co Dzidzia ranie powiedziała, i co ja powiedziałem Dzidzi, jak śmieszne akcenta kładzie
na wyrazach obcego języka, jak trzyma pióro, jak wymawia r zabawnie, jak się stara mnie ośmielić, jaką, mi okazuje przychylność, jakie jej włosy mają dziwne cienie, to popielate,
to złotawe, jak na mnie spojrzała, jak się ukłoniła i uśmiechnęła, spotkawszy mię na ulicy. Paplałem, jak sroka.
Byłbym chciał wyleźć na dach i krzyczeć, że daję Dzidzi lekcye, — taką to było dla mnie nowością, taką nadzwyczajnością, taką rozkoszą, !
Chciałbym się był ze wszystkimi podzielić mojem szczęściem.
Czułem, że niem jaśnieję, a i koledzy zauważyli, że musiałem chyba wygrać na loteryi albo się ożeniłem potajemnie i przebywałem w sekrecie przed nimi miesiąc miodowy.
Trochę nawet pozowałem przed moimi przyjaciółmi na zjadacza serc niewieścich.
Dawałem im do zrozumienia, że byłem wobec Dzidzi śmiałym i pewnym siebie, a nawet przedsiębiorczym; że, choć anim jej może kochał, ani myślałem o żadnej intrydze miłosnej,
jednak moje spojrzenie mogło być spojrzeniem pogromcy. Stefan Czubowicz zupełnie wchodził w moje położenie.
— No, naturalnie, — rzekł, wysłuchawszy raz mojej paplaniny, — na Wschodzie nawet prawo i zwyczaje uświęciły to, co jest właściwością męzkiej natury.
Można kochać rok, miesiąc, godzinę.... można kochać dawkami: godzinę na dzień... kwadrans na dzień. Ty może kochasz Dzidzię wtedy tylko, gdy na nią patrzysz.
Mnie się to nieraz zdarzyło! Mówię wam, że przez pół roku kochałem się w trzech naraz kobietach. To położenie!
— I one wszystkie trzy za tobą przepadały — ozwał się Michaś.
— Ginęły! powiadam wam, schły, więdły z miłości. To jeszcze było w gimnazyum.
Jedna była żoną profesora, u którego stałem, druga Milcia, moja kuzynka, trzecia Faustyna, panna służąca mojej matki.
— I wszystkie trzy odprowadziłeś na cmentarz?
— Nie, jeszcze zipią.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: