Dzidzia





Złość i gorycz czyniła moje ruchy twardemi i gburowatemi, sam to czułem; uderzałem ostro obcasami w asfalt chodnika, gdy Leoś płynąć się zdawał, i, nawet spojrzawszy na niego z
tyłu, czułeś, że twarz jego ma wyraz swobodny, że prześliczne, szafirowe oczy patrzą wesoło z po za długich
rzęs. Ach!
ten jego ciemno-popielaty wąsik, po którym czasami przeciągał palcami swej wypieszczonej ręki! Zazdrościłem mu go w tej chwili tak szalenie, żem sam siebie nie poznawał!
Przyszedłszy do domu, odbyłem znowu konferencye z lustrem. Na wierzchniej wardze mojej sterczało kilka szorstkich szczecin.
Chciałem zdać sobie dokładnie sprawę, jakim rzeczywiście byłem powierzchownie.
No, pięknym nie byłem, — ale słyszałem, że piękność mężczyznie niepotrzebna (żeby mi też Dzidzia powiedziała, co o tem myśli), że więc zupełnie niepotrzebna; ale Czy
miałem twarz inteligentną, oryginalną, czy sympatyczną? Uśmiechałem się do lustra, marszczyłem brwi, przybierałem wyraz godności, wyraz uprzejmości...
Wkońcu zdecydowałem, że, choć pięknym nie byłem, ale miałem powierzchowność inteligentną, oryginalną, sympatyczną.
Włosy mi się kręciły na głowie w jakimś wirze, niemożliwym do umitygowania, i myślę, że w nich siedziała owa sprężystość mojej natury, tak łatwo powracającej do
wesołości, tak chętnie kładącej różowe okulary. Nie miałem też nic do zarzucenia mojemu nosowi.
Nie był wprawdzie tak delikatnie zarysowany, jak nos Leosia, ale był porządny, z jednej sztuki zrobiony, mający nawet pewien wyraz siły i dzielności.
A że wiadomem jest, iż Panu Bogu najtrudniej jest zrobić udatny nos, więc udatność mojego była niemałym warunkiem. Wstałem od lustra, pocieszony nieco.
Przecież i Dzidzia nie była piękna! To nawet było bardzo dobrze, iż nie była piękna. Nie wiem, dlaczego, ale zdawało mi się, że to jest bardzo dobrze.
Zresztą dlaczegóż się ludzie kochają?


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: