Dzidzia





Samson, spuszczający z uśmiechem miłosnego omdlewania głowę pod nożyce Dalili... Co za rozkosz być silnym, jak lew, a czuć się słabym, jak pajęczyna, w ręku wątłej kobiety!...
I co za piękna rzecz — chora dziewica!... blada, chwiejąca się, z oczami, jakby w lepszy świat zapatrzonemi... szczególniej chora na suchoty.
Jak słodko musi być kochankowi dziewicę taką pielęgnować... nosić na ręku...
studzić jej rozpalone dłonie, pieszcząc je w swoich rękach, pijąc z nich ustami żar gorączki, suchość ich zwilżając łzami... Odczuwać kaszel jej we własnych piersiach...
śledzić postępy strasznej choroby na licu ukochanej... być wiernym towarzyszem jej nocy bezsennych... siostrą miłosierdzia przy jej łożu... osłodą chwil ostatnich...
Zamknąć jej oczy, przyjąć ostatnie tchnienie, a potem codziennie na jej kurhanku składać świeże kwiaty!
Może Dzidzia miała suchoty?
Właśniem sobie zadawał to pytanie, chodząc po gabinecie pana Pawęży, gdy usłyszałem powolne kroki, szelest sukien kobiecych...
Weszła pani Pawężyna, prowadząc wspierającą się na jej ramieniu córkę.
Dzidzia była jeszcze bledszą niż zwykle. Czułem to, gdyż spojrzeć na nią wyraźnie nie śmiałem.
Przypomniałem sobie, żem ja ją w moim sonecie poprostu "ty" nazywał, i struchlałem.
— Prowadzę to moje biedactwo... to moje blade... to moje kochane...
Połóż się tu na szezlongu. Ot tak! Czekaj, przyniosę szal do okrycia ci nóg.
Znalazłem się sam naprzeciw ułożonej przez matkę Dzidzi.
Warkocze jej, opadające z szezlongu, leżały na ziemi, i mój spuszczony wzrok padał na tewarkocze.
W duszy (ale tylko w głębi duszy) ukląkłem, schyliłem twarz aż do ziemi, jak czynią czasem wierni w kościele, i ustami przypilem się do końca jednego z jej warkoczy.
Szczęśliwa dusza, że ona sobie na takie poufałości pozwalała! Ciało moje stało, jakgdyby je kto na kołek nadział. Nienawidziłem siebie w tej chwili.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: