Dzidzia





Leoś był w długach po uszy i coroczna likwidacya sprowadzała podobno straszne sceny rodzinne.
— Kolega potrzebuje korepetycyi — rzekł raz spotkawszy mię.
— Gdybym był wiedział wcześniej... właśnie moja ciotka... teraz już każdy sobie znalazł...
Ale mam na myśli jeden dom... ze sfer wyższych... jeżeli tam wakuje jeszcze posada...
mogę kolegę zapewnić...
— Dziękuję koledze, — odparłem z ironią, na której się wcale nie poznał, — wiem, że kolega jesteś człowiekiem wpływowym...
że kolega jesteś dobroczynny i masz otwarte serce dla...
— A naturalnie... naturalnie, — odparł protekcyonalnie, — szkoda tylko, żem wcześniej...
Wyminąwszy go szepnąłem sobie nazwę zwierzęcia rodzaju żeńskiego, z którem porównywaliśmy Leosia. Zwykle mówiliśmy: "Ta małpa, Leoś."
Nic i nic!
Pierwszego dnia, gdym na obiad zjadł tylko ośmnaście bułeczek, po które posłałem stróża, udawszy żem na górze zapomniał portmonetki (bestya, uśmiechał się złośliwie i
wiedział, co o tem zapomnieniu myśleć), napisałem do ojca list rozpaczliwy. Mówiłem rodzicowi memu, że głód uczynił ze mnie szkielet...
wyschły, zżółkły, szkielet tylko; że rękami do żylastych szpon podobnemi, wyrywam sobie włosy na głowie (kilka włosów z grzebienia rzuciłem na papier); że kupiłem już
rewolwer dla odebrania sobie życia, jeżeli nie dostanę pomocy. "W grób pójdą nadzieje rodzicielskie... w grób wiedza zdobyta mozolnie... w grób młode siły stargane przed czasem...
w grób marzenia o sławie, znaczeniu, fortunie i usługach oddanych ludzkości... w grób słodycz otoczenia starości rodzicielskiej dostatkiem, wygodą, aureolą synowskich zasług!...
"
Brałem ojca na różne sposoby, ale nie dał się złapać. Odpisał mi, żebym sprzedał rewolwer a kupił sobie obiad. Ba! łatwo to było powiedzieć: "sprzedać rewolwer.
" Próbowałem ja ci tego sposobu, ale się pokazało, że strażnik oszukał mię najbezczelniej.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: