Dzidzia





.. niech się pani zmiłuje i zapomni o tem, com powiedział... Gdzieżbym ja mógł być głodny?... Toby było z mojej strony... nie jestem takim materyalistą...
gdybym był głodny, byłbym ostatnim z łudzi!...
— Boję się tu pana zostawić samego... mógłbyś pan zemdleć... Zadzwonię i każę przynieść...
Rzuciłem się na taśmę dzwonka.
— Nie, pani... na miłość Boską... pani mnie ma za takiego gbura... nicbym do ust nie wziął... Niech pani ma litość nademną i nikomu nie mówi..
.
— Dobrze, czytajmy dalej... Choć być głodnym nie przynosi wstydu... Zarzuć mi pan ten szal na nogi... Zmęczyłam się, jakby się mnie było zrobiło niedobrze, nie panu.
O, z jaką rozkoszą byłbym jej nóżęta otulił tak szalem, jak to czyniła matka! Z jaką rozkoszą byłbym je ogrzał mojem tchnieniem!
Było to mojem marzeniem, nie uczyniłem jednak ani jednego ani drugiego.
Jak automat, rozpostarłem szal i spuściłem go zgóry na jej stópki, jakgdyby to były nogi Michasia lub Stefana, nie w cudne, malutkie pantofelki obute, lecz w obrzydliwe, twarde,
cuchnące szuwaksem i czerniące męzkie buciska. W sercu był żar, a ręce miałem sztywne, jakgdybym wracał prosto z wyprawy do bieguna.
Weszła pani Pawężyna.
— Czy moja Dzidziuś wstawała?... nogi niedobrze otulone... Lekcya cię nie zmęczyła?... godzina już przeszła... podają obiad... Leosia Kobrzyckiego zatrzymaliśmy.
Przyjdziesz do stołu?
— Nie, munieczku, — mówiła Dzidzia głosem rozpieszczonego dziecka, — nie przyjdę. Będę jeść obiad, jak jaki Katylina lub Cycero.
Munieczku, ja pana Brzelskiego zaprosiłam tu sobie na towarzysza obiadu... tak we dwoje przy tym stoliczku... Tylko niech munieczka nic nie mówi, nie sprzeciwia się...
moja jedina, moja ślićna!...
Pani Pawężyna patrzała zdumiona.
— Moja Dzidziuś... co za zachcianka? Leosia umyślnie zatrzymałam, żeby cię trochę rozerwał...
Zaprosiłaś pana Brzelskiego na obiad? To bardzo dobrze.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: