Dzidzia





z jakiej to paczki ludzi ta istota... coś trąci arystokracyą, — mówił Michaś. — Ach, skonać u nóg takiej bogini!
Milczałem, rosnąc w dumie, rozkoszując się myślą, że ja tę boginię widywałem codzień i nawet wiedziałem, iż miała w jednym z przednich zębów plombę złotą, która
rzucała żółte blaski przy uśmiechu pięknych ust. A oni? Nie mieli, co do tej plomby, nawet najlżejszego przeczucia!
— Nadzwyczajna, kolosalna!
— mówił Stefan, dostawszy się nakoniec do lornetki.
Jakiś siedzący koło nas młodzieniec — z twarzą, wyraźnie mówiącą o izraelskiem pochodzeniu, zwrócił się ku nam i rzekł usłużnie:
— Panowie wiedzą, kto to jest?
Ja znam tę panią, i jej męża... i jej córki...
— Któż to taki?
— To państwo, bardzo bogate... oni się dopiero przeszłego roku do Warszawy sprowadzili. Jakoś Po... Pie...
Koledzy zaczęli dopomagać pamięci młodzieńca, i stanęło na tem, że pani nazywała się albo Popiel, albo Pieniążek... ale prędzej Pieniążek.
— Ta panienka, co koło niej siedzi, to jej córka.
Lornetka Stefana zwróciła się na Dzidzię.
Taka mię ukąsiła zazdrość, że pięść moja o mało się na tę lornetkę nie spuściła.
— Ależ ona nie ładna, — rzekł Michaś.
— Pst... pst... — rozlega się wkoło.
Faust zaczynał śpiewać.
Nienawidziłem panią Pawężynę za to, iż się ośmielała być piękniejszą od córki; przez chwilę nawet z lornetką przy oczach doznałem wstydu, iż się kochałem w tem
nieładnem, śniadem dziewczęciu. Może ja się nawet nie kochałem, może mi się to tylko zdawało?
— O, Dzidziu! przebacz mi, przebacz! — zawołałem w duchu.
— Ciebie jedną, ciebie tylko kocham! Kocham cię za to, żeś nieładna... kocham cię za to, żeś mizerna, żeś śniada, żeś szczupła i wątła...
Tysiąc wyznań, tysiąc szaleństw powiedziałem jej przez ciąg przedstawienia.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: