Dzidzia





Usłużny mój a nieznajomy sąsiad, co chwila, lornetkę swą mi ofiarowywał. Czynił to z takim zapałem, jakgdyby to jedno do szczęścia mu było potrzebnem.
Aż mię oczy bolały od patrzenia na Dzidzię!
Ale też żaden z jej ruchów nie uszedł mojej uwagi. Zajęta była matką.
To na nią patrzała z zachwytem, to coś w jej stroju poprawiała. Zdawało mi się, że jej usta wymawiają czasem: "ślićna, jedina!
"
Podczas jednego z antraktów do ich loży wszedł Leoś. Po ukłonie siadł, a one zwróciły się ku niemu. Usta się poruszały, uśmiechały z za wachlarzy.
Było coś okrutnego w tem, że ja na to patrzeć musiałem! Prometeuszowi na jego skale lepiej było, niż mnie na jaskóle! I ja miałem sępa, szarpiącego mi wnętrzności.
Była nim zazdrość! Czego właściwie zazdrościłem? Sam nie wiem, ale nie mógłbym więcej cierpieć, gdybym się przekonał, że Dzidzia kocha Leosia i jest z nim zaręczona.
Co ja za bluźnierstwa miotałem, rozciągnięty na tem łożu tortur... łamany kołem zazdrości! Gryzłem usta, marszczyłem czoło. Na szczęście koledzy nie zważali na mnie.
Za sobą odkryli jakieś dwie panny i zawracali im gitarę, że aż uszy więdły.
Dopiero podczas ary i Małgosi w więzieniu uspokoiłem się, jak szamoczące się w klatce zwierze, które pada nagle, sapiąc, na ziemię. Jakiż to waryat był ze mnie!
Czego ja chciałem, czego miałem prawo żądać od Dzidzi? Leosia już w loży niebyło, a mój anioł patrzał na scenę, temi swemi jasnemi oczyma...
Przecież go nawet nie lubiła!...
sama mi to powiedziała, a ja nikczemny, ja opętany śmiałem ją posądzać.
— Przebacz rai, przebacz!.. daruj i nie karz!... miej litość!...
Lecz, jeżeli ją masz, jeżeli przebaczasz, spojrzyj na mnie, raz jeden spojrzyj!
Całą siłę pragnienia, całą potęgę tęsknoty umieściłem w tem dusznem wołaniu. Drgnąłem.
Oczy Dzidzi powoli się podniosły, i nagle ujrzałem je tuż przed szkłami lornetki.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: