Dzidzia





Musiano zauważyć w teatrze, że ja przez całe przedstawienie wypatrywałem sobie oczy na jego córkę, i obrażony ojciec zapewne będzie żądał rachunku...
Może ja ją naprawdę skompromitowałem temi dwiema lufami lornetki, przez trzy godziny wymierzanemi w jej stronę? Reputacya kobiety — to jak świeżo spadły śnieg...
Lada pyłek go plami... Może się dowiedziano, że spędzam z nią codziennie godzinę sam na sam i, wadząc tę moją lornetkę, ośmielono się czynić ohydne przypuszczenie!
Zatrute tchnienie świata dotknęło białej, dziewiczej szaty mojego anioła... Ale ja gotów jestem na wszelkie zadosyćuczynienie! Gotów jestem...
Widziałem siebie w myśli, stojącego w postawie wyprostowanej, lecz ze schylonem czołem, słuchającego w milczeniu zarzutów pana Pawęży...
lecz, gdy nakoniec powiedzianem mi zostało, że takie obrazy krwią się zmywa, otwierałem mundur na piersiach ruchem, pełnym wzniosłej tragiczności, wskazującym, że byłem gotów
na cios śmiertelny... że nadstawiałem piersi...
W tym celu już przy lekcyi z Dzidzią rozpinałem powoli i nieznacznie mundur, tak, bym mógł potem uczynić ten ruch, dający obrażonemu ojcu dowód, że na wszelkie
zadosyćuczynienie byłem gotów...
Jak ja mogłem nie czuć, że na pannę, mającą niebieską krew w żyłach, niepatrzy się tak, jak na pospolitą dziewczynę z krwią czerwoną?
A czy ja zdołam zmazać tę plamę na reputacji Dzidzi? Światu nie wydrzesz z paszczy plotki, którą raz uchwycił... Czułem się najnieszczęśliwszym z ludzi!...
Ody wszedł pan Pawęża, przybrałem tę postawę, pełną godności, którą byłem przygotował: jedna ręka wzdłuż ciała, druga w zanadrzu, czoło lekko pochylone.
— Mam do pomówienia z panem, — rzekł biedny ojciec. — Wyjdź Dzidziu... zostaw nas samych!..
Naturalnie! Ona nie mogła być świadkiem rozmowy, w której o jej honor chodziło...
Trzeba jej oszczędzić okrutnej prawdy...


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: