Dzidzia





Ciemne panie z kanap zabierały swoją dzieciarnię, robiło się pusto w salonie, mnie tylko przysługiwało wyjątkowe szczęście... Zostawałem przy stole rodziny.
Siadałem na końcu między Mańką a Lulą, z któremi byłem w wielkiej przyjaźni, i zdawało mi się, że ja tu naprawdę mam jakieś miejsce w tem kółku rodzinnem, że miałem prawo
ogrzewać się przy domowem ognisku mojej ukochanej. Pani była zawsze ze mną sztywna i protekcyonalna, ale pan zwracał się do mnie często.
Pytał o ducha, panującego między nami, o nasze zamiary, o nasze dyskusye i zgromadzenia. Było w tym człowieku coś prawdziwie obywatelskiego. Przywiązałem się do niego.
Leoś bywał podobno u Pawężów często, ale raz tylko widziałem go na herbacie. Był, jak u siebie.
Rozmawiał, dowcipkował, patrzał prześlicznie z pod długich rzęs, poruszał się swobodnie...
Niecierpiałem go, lecz musiałem przyznać, że miał wiele towarzyskiego wdzięku, że jakiś urok osobny go otaczał. On i ja — to były dwa światy.
Ja przedstawiałem pracę na chleb i pracę naukową, w których tonęły wykwinty towarzyskie, a nawet płócienne kołnierzyki i wszelkie wygody i ozdoby życia.
On — to było wycedzenie uczuć i potrzeb przez filtry dostatku, mody, komfortu, pańskich i wielkoświatowych przyzwyczajeń.
Ja byłem dziki, on był tresowany; ja zwyczajny koń stepowy, wzięty do wożenia ciężarów, on cyrkowy wierzchowiec, umiejący galopować z jednej i z drugiej nogi, tańczyć polkę i
kłaniać się publiczności. Swoją swobodą i wdziękiem przybijał mię do ziemi. Pocieszało mię tylko to, że się zdawał Dzidzię uważać za dziecko.
Zwracał się przeważnie do jej matki, ale, że mówili po francuzku prawie ciągle, więc nie wiem, o co im chodziło. Pani Pawężyna była bardzo ożywiona, wesoła, dużo mówiąca.
Czarne jej oczy strzelały iskrami. Oboje z Dzidzią patrzyliśmy na nią z zachwytem.
O jej piękności mówiono powszechnie.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: