Dzidzia





tłómaczyć bez zmrużenia oka ustępy, pełne aluzyi... w rozmowie od mrozów przechodzić do żarów serdecznych, — to wszystko można!
A gdy potem męzkie serce przywiąże się, jak pies do pana, wtedy je, jak psa, kopnąć nogą! Tak, Dzidzia była zdradliwą kobietą, jak wszystkie inne kobiety!
Jej oczy, niewinnie patrzące, jej warkocze kłamały, bo kłamstwem oddychają one wszystkie... każda je w mleku matki znajduje i karmi się niem od urodzenia!
Napisałem wiersz, w którym przeklinałem Dzidzię; w którym rzucałem jej na głowę tyle obelg, miotałem takie skargi, że sam Słowacki by się tego wiersza nie powstydził.
Potem naraz zrobiło mi się okropnie żal Dzidzi, żem się z nią tak obszedł niemiłosiernie, żem był tak twardy i tak bez litości dla niej... żem ją zaocznie potępił...
żem ja niewolnik, śmiał na moją królowę rzucać gromy moich bluźnierstw...
Te wszystkie perypecye bólu, ugaszonego nakoniec rosą litości, zajęły mi noc całą.
Takie noce, w których człowieka, zdrowego ciałem, szarpie i budzi bezlitosna ręka moralnego cierpienia, takie noce pamięta się całe życie.
We wspomnieniu przyczyna wydaje się często błahą i śmieszną, ale niemniej spowodowała ona mękę, której się niezapomina.
Bądź błogosławiona, Dzidziu, za wszystkie ciche, niewyznane rozkosze, jakie mi dałaś; bądź błogosławiona i za tortury, na które mię kładła miłość moja!
W poście wszystko wróciło do zwykłego porządku.
Lekcye szły systematycznie, choć zdrowie Dzidzi ciągle było wątłe; postępy uczennicy były widoczne; ja byłem ukojony i uciszony wewnętrznie.
Miłość płynęła mi teraz we krwi spokojnie.
Jak zaszczepiony jad ospy, wywołała z początku gorączkę i zaognienie, potem stała się cząstką mnie samego, i takeśmy do siebie przywykli, że już mię ani dziwiła, ani
unosiła, ani chłostała. Miałem codzień moją godzinę cichego szczęścia, czasem po jej upływie miałem chwilę rozmowy...


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: