Dzidzia





Ale wobec żółtka, którego na koniec grabka pochwycić nie mogłem, bo się w proch rozsypywało, nietylko słowa w gardle mi ugrzęzły, ale i myśli rozpierzchły się, jak stado
kuropatw po strzale. Nic wykrztusić nie mogłem ani nawet nadziać na widelec tego żółtka. Zazdrościłem synom Helego. Z mięsem niezawodnie lepiej im szło, niż mnie z żółtkiem...
— Oby promocya na kurs trzeci była pochwytniejsza dla pana, niż święcone jajko, — rzekła Dzidzia, śmiejąc się z moich bezowocnych usiłowań.
Ot i tyle tylko mi się od niej dostało. Jak sztubakowi, który osłował rok cały.Święta wielkanocne nie poszczęściły mi się.
Nie pojechałem do domu, choć ojciec ofiarował mi zwrot pieniędzy, potrzebnych na podróż. Nie pojechałem, bo chciałem być z Dzidzią.
Tymczasem widziałem ją godzinę w niedzielę, i koniec. Na drugi dzień mię niezaproszono do Pawężów...
Niebyło nawet gdzie pójść na kawałek szynki, która, bądź, co bądź, po sumiennym poście w wielkim tygodniu ma swoje znaczenie nawet dla człowieka zakochanego. Nudy śmiertelne!
Michaś wyjechał na wieś, Stefan do Lublina... Jakoś tak było wszystko głupio, że strach!
Przez cały tydzień nawet lekcyi z Dzidzią niebyło z powodu przyjazdu jakiejś ciotki z córkami (niema większej plagi, jak ciotki!).
Dużo mi z tego przyszło, żem nie wyjechał z Warszawy i żem ojcu nakłamał, iż się ruszyć nie mogę z powodu nadchodzących, egzaminów, na które kuć trzeba!
Dzidzi nie widziałem ani razu przez całe dni siedm. Tylko tyle pociechy, że mieszkałem z nią pod jednym dachem! Ale była w tem pociecha.
Wykombinowałem był, że mój strych leży po nad mieszkaniem Pawężów, a wyobraziłem sobie, że się znajduje nad pokojem Dzidzi, i że to jest zbieg okoliczności nie bez znaczenia.
Tyle jest rzeczy na świecie, których rozumem dociec niemożna! Magnetyzmy, hypnotyzmy, snggestye...
Człowiek otoczony jest niewidzialnemi nićmi jakiejś moralnej pajęczyny, wysnutej z umysłu i serca innych ludzi...


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: