Dzidzia





Czego nie umiałem, tom doblagował i tak mówiłem płynnie, żem każdego otumanił. Nie zrobiłem wstydu panu Pawęży; przeszedłem z doskonałemi stopniami na kurs III-ci.
Na wakacye przyjąłem propozycyę wyjazdu w Płockie dla przygotowania malca do szkół i już byłem na wylocie, kiedy, wracając z wyprawy na Saską-Kępę, gdziem się był z kolegami
wybrał, spostrzegłem w dziurce od klucza zwinięty w trąbkę bilet.
Śpiesznie go wyjąłem i przeczytałem: "Wiktor Pawęża ma pilny interes, w którymby się chciał rozmówić z panem Brzelskim."
Pilny interes!
Może Dzidzia zachorowała i wzywa mię do łoża śmierci? Widziałem wyraźnie białą rękę wyciągającą się ku mnie z białej pościeli...
Jak szalony, spuściłem się po poręczy na dół, zadzwoniłem na 1-sze piętro i wbiegłem na schody.
— Czy jakie nieszczęście? — spytałem lokaja zdyszany i pomieszany.
Spojrzał na mnie, jak na waryata.
— Pan jest?
— Niema. Wyszedł. Ma zaraz wrócić.
Wiedziałem, że już od kilku tygodni nikogo z rodziny Pawężów niebyło w Warszawie, i że pan musiał świeżo przybyć.
— Zaczekam.
Wszedłem do mieszkania.
Oglądałem te kąty, w których tyle chwil szczęścia przebyłem, w których poznałem moją jedyną, w których się poczęła miłość moja!
Nie mogłem się obronić od myśli, że jej życie było w niebezpieczeństwie. Oczekiwałem pana Pawęży z gorączkowym niepokojem.
Gdy zadzwonił, wybiegłem na jego spotkanie, pragnąc wyczytać wyrok z jego twarzy.
— Jak to dobrze, iż pana znajduję, — rzekł uprzejmie pan Pawęża.
— Przyjechałem do Warszawy na dzień jeden... w drodze przyszedł mi projekt, którego urzeczywistnienie od pana zależy... Czy nie mógłbyś pan spędzić u nas wakacyi?
Mam w szkołach krakowskich syna, który się niestety bardzo źle uczy. Panicz... ma przewrócone w głowie...
Chciałbym dla niego wpływu i przykładu pracowitego i skromnego młodzieńca, jakim pan jesteś.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: