Dzidzia






Co to się człowiek namarzył w tym wagonie!
Pan Pawęża, myśląc, że śpię, rozwodził się przed znajomym nad mojemi nadzwyczajnemi przymiotami: "co to za przyzwoity, co za skromny ("aha, skromny!
") co za porządny, co za pracowity chłopiec!" Tylkom tyle słyszał z ich rozmowy. Potem wpadli na temat grzyba drzewnego, eksykatora i gudronitu.
Dałem im moje błogosławieństwo i nie słyszałem już nic więcej. Rozmawiałem sobie z Dzidzią.
Rozmowy te były przesiękłe poezyą, rzewnością, uczuciem, — jak leśne powietrze zapachem żywicy.
Niby nie mówiliśmy sobie nic o miłości, a przecie mówiliśmy o niej tak wiele, bo w każdem słowie było znać, że o niej tylko myślimy! Jedyna moja!
Jakie ona miała dla mnie słówka tkliwe, a jednak pełne dziewiczej naiwności i wstydliwości!
Gdy pan Pawęża dotknął mego ramienia ze słowami w samo ucho: "Na tej stacyi wysiadamy!
" drgnąłem cały. Czasem trudniej obudzić się ze snu na jawie, niż z tego, w którym jawa znika z przed naszej pamięci.
Na stacyi powóz czekał na nas; w godzinę potem byliśmy w Pruszynie. Żadnego eksperymentu z rumieńcami Dzidzi uczynić nie mogłem, bo niebyło jej w domu.
Wciąż jeszcze z ciotką i kuzynkami przebywała w Krynicy.
Mańka i Lula skakały z radości, zobaczywszy mię; Staś, piękny piętnastoletni chłopak, zrobił krzywą minę, dowiedziawszy się, że byłem przywiązany do jego osoby.
Czułem się bardzo nieswój wobec niego, ale dobił mię widok Leosia. Co ten tu robił? Wciąż mi się plątał między nogami, i już mi się to przykrzeć zaczynało!
— Nie spodziewałem się spotkać tu kolegi — wycedził przez zęby tak protekcyonalnie, jakby przemówił w bajce jego prześliczny letni garnitur do mojej, kupionej od kolegi,
łatanej na rękawach kurtki.
Chciałem mu odpowiedzieć, że obojętnem mi jest, czy się spodziewał, czy się nie spodziewał, ale zagryzłem te słowa i przełknąłem je zamiast mu je rzucić w twarz.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: