Dzidzia





Rozmawialiśmy zawsze o rzeczach poważnych. Dyskutował ze mną, mówił o zadaniach życiowych, o przyszłości narodu, o obowiązkach jednostki względem społeczeństwa.
Byłem z nim zupełnie śmiały, i czasem wstyd mi było, że mu nakłamałem o tym kodeksie...
Chciałem mu wyznać szczerze, iż przez cały rok nic nie robiłem
i kułem dopiero na egzamin, ale nużby go to odwiodło od ofiarowania mi ręki swej córki?
Dzidzia miała powrócić, lada dzień, gdy nagle przyszła wiadomość, że którejś z jej kuzynek kazano z Krynicy jechać do Ostendy. I dla Dzidzi Ostenda miała być wyborna.
Pojechała i ona.
Otóż to Judzkie nadzieje! Do Pruszyna leciałem, jak do raju, tymczasem zamieniłem tylko jednego sztubaka na drugiego, nic więcej...
Tamtego przynajmniej mogłem był drzeć za uszy, bom sobie to wymówił, a z tym paniczem musiałem jak z jajkiem się obchodzić!
Leoś to wyjeżdżał na kilka dni, to wracał, ale więcej był w Pruszynie, niż gdzieindziej. Traktował mię zawsze przez nogę.
W Warszawie bał się mnie, wiedząc, że mam za sobą plecy kolegów. Teraz czuł przez skórę, że w obcym domu nie będę chciał z nim zadzierać.
Ton jego stał się jeszcze nieznośniejszy, gdy pan Pawęża wyjechał na parę tygodni do swych dóbr galicyjskich.
Bez mego obrońcy uczułem się naprawdę osamotnionym, tembardziej że Leoś potrafił Stasia przeciw mnie nastroić.
Póki był ojciec, póty miałem rzeczywiście wpływ na chłopca, i zdawało mi się, że go osiodłam naprawdę. Byłbym to niezawodnie uczynił, gdyby nie Leoś.
Prawie głośno wymawiał chłopakowi, że ślęczenie nad szpargałami czyni plecy wypukłemi i dobre jest dla biedaków, co muszą jeść chleb z nauki.
Staś polował, jeździł konno, do lekcyi nigdy przygotowany nie przychodził. Byłem w Pruszynie, jak błędna owca.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: