Dzidzia





Bawiłem się czasem z dziewczynkami, rozmawiałem na migi z Francuzką, która słowa po polska nie umiała, resztę czasu włóczyłem się po lesie i polach.
Wybiła nareszcie godzina powrotu Dzidzi z ojcem, z którym się w Krakowie zjechała. Była zawsze szczupła i wątła, ale na bladej twarzyczce leżały dwie cudne mgławice rumieńca.
Wydało mi się, że Dzidzia ogromnie wyładniała... Jak się też rodzina cała cieszyła temi rumieńcami! Matka nie mogła od nich ust oderwać...
Pieszczono Dzidzię, a ona oddawała pieszczoty. Gniewało mie tylko, że w jej postępowaniu z ojcem był cień sztywności, gdy w jej uwielbieniu i czułościach dla matki miary niebyło.
Niedosyć jej było pocałunków dla rąk i kolan; całowała jeszcze rąbek sukni i żabot stanika.
Zaczęły się dla mnie znowu rajskie chwile.
Dzidzia była jedyna do wymyślania różnych spacerów, wycieczek, przejażdżek, wypraw... Widywały nas lasy, knieje, doliny i parowy. Codzień nowy projekt!
To na grzyby to na rydze, to na orzechy, to na kartofle pieczone, do których brało się sól, i które smakowały nam, jak żadne. Furman Wojciech umiał ja piec kolosalnie...
Po kartoflach jedliśmy jabłka, gruszki, śliwki, przywiezione w koszyku... Raj, istny raj !
Nie skarżę się na moja warszawską miłość, zrodzoną z tłomaczeń, deklinacyi, konjugacyi... Miała i ona.
swój urok, choć musiała się zadawalać posadzką salonu lub gabinetu, asfaltem chodnika, upalnem powietrzem teatralnej sali...
Ale o ileż była piękniejszą, żywszą, bujniejszą na mchach pruszyńskich lasów, na słomie drabiniastych wozów, na trawie łąk, w szpalerach ogrodów...
W Warszawie czuła, że ma skrzydła, ale trzymała je złożone, tu rozwinęła je całe... Jeżeli kochać, to tylko na wsi w lecie!
Miłość bez słonecznego krajobrazu, bez letniego powietrza i ciepła, — to tylko parodya miłości!


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: