Dzidzia





moja córka nie umie ani słowa w tym języku... Czy mógłbyś pan podjąć się dawania jej godziny lekcyi dziennie? Co do wynagrodzenia, zastosujemy się do zwyczajów...
Głód tak mię w tej chwili szarpnął za wnętrzności, żem prawie mimowoli wyrzekł:
— Obiad...
— A, nie, — podchwyciła pani, — pan rozumiesz...
obcy człowiek przy stole rodziny...
— Tak, tak, rozumiem... zdaję się zupełnie na państwa...
— Chciałabym właśnie, byśmy tę kwestyę ułożyli od razu.
Pan musisz wiedzieć, co się tu płaci zwykle za godzinę lekcyi dziennie.
Wymieniłem cyfrę, i umowa stanęła bez zwłoki.
— Czy będziesz pan mógł zacząć lekcye od jutra? Tak?
To dobrze! Zapoznam pana z moją córką... ma lat piętnaście... w tym wieku czyni się najszybsze postępy...
Wstała i, zbliżywszy się do drzwi przyległego pokoju, zawołała:
— Dzidziu!
Weszła szczupła i wątła panienka z dwoma warkoczami blond, wiszącemi na plecach.
Miała niebieskie oczy, zdaje mi się, że miała też niebieską suknię, bo było w niej coś wyraźnie niebieskiego.
— Dzidziu, przedstawiam ci twego przyszłego nauczyciela.
Panienka uśmiechnęła się, ukłoniła... ja jeszczem się stał więcej nieśmiałym. Ani na jedno słowo zdobyć się nie mogłem.
— Więc jutro... od piątej do szóstej...
to najlepsza godzina... Wszak panu ta godzina dogadza?
Ukłoniłem się.
— Książki... Ach, to się jutro ułoży, jakie książki potrzebne będą...
— Ja tymczasem przyniosę...
— Dobrze, przynieś pan, co pan będziesz uważał za potrzebne...
Nogi mi się plątały, ale wyszedłem. Za mną zabrzmiał srebrny śmiech.
_Czy _to się Dzidzia śmiała, czy jej matka? Może śmiały się ze mnie.
Miłość własna poruszyła się w mem sercu, ale wkrótce wszystkie inne uczucia ustąpiły miejsca radości.
Mój Boże, miałem lekcye!... i to lekcye, dobrze płatne, w tym samym domu...


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: