Dzidzia





Pisałem w gabinecie, a raczej rozmawiałem z Dzidzią, gdy wbiegła Mańka wołając, że "mama każe Dzidzi położyć się spać przed balem.
"
— Dziesięć razy wolałabym tak sobie tu z panem rozmawiać, niż iść na bal, — rzekła Dzidzia z miną rozpieszczonego dziecka.
Rzuciłem jej spojrzenie, przez które wylewała się cała wdzięczność mojego serca.
— Ja bardzo lubię tańczyć, — dodała, — ale czasem jestem taka leniwa...
I wyciągnęła nóżęta przed siebie, jak kotka, grzejąca się przed płomieniami.
— A pan Pawrowski? — rzekłem, — wszak pani masz z nim kotyliona?
— Prawda... Pan Pawrowski...
Dla niego tylko jadę na ten bal... Inaczej zbuntowałabym się i nie pojechałabym.
Patrzała mi prosto w twarz. Sztylet zazdrości ugodził mię w samo serce.
Opuściłem wzrok na zapisany arkusz, ale gryzłem usta, i wszystko mi się przed oczami dwoiło.
— Bo on nietylko dobrze tańczy... on także doskonale rozmawia...
Czoło upadło mi na trzymającą pióro rękę. Zdaje mi się, żem jęknął cicho.
— Co panu jest? — zawołała Dzidzia.
— Nic, nic... to tylko... to tak...
zrobiłem omyłkę w przepisywaniu!
— Cóż kotylion? — spytałem nazajutrz grobowym głosem.
— O, kotylion!... — rzekła z jakimś zagadkowym wyrazem, — to cała historya...
kiedyś się może pan dowiesz...
— Co? — krzyknąłem, — oświadczył się pani? Czułem, że blednę... trząsłem się cały...
— Kotylion się oświadczył!
Dzidzia śmiała się jakoś nienaturalnie, mnie zazdrość zagwoździła w gardle słowa... nie byłem w stanie przemówić.
— Prawda, że pan jesteś dla mnie życzliwy?
— mówiła Dzidzia. — Tak, ja wiem, żeś pan życzliwy... Chciałam się pana poradzić... ale pan nie masz żadnego doświadczenia w miłości.
Powiedziałeś mi pan, że się nie kochałeś nigdy... a jabym potrzebowała doświadczonej rady... Z rodzicami o tem mówić nie śmiem... panny Guérin nie lubię...


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: