Dzidzia






Nie mogłem się powstrzymać od śmiechu, choć się okrutnie bałem, że się Dzidzia rozbeczy.
— Na obezwładnienie uczuć, — ozwałem się, innychby trzeba środków.
— No, to się pan zapytaj kolegów-medyków i powiedz mi pan jakie środki wskażą.
— Dobrze, — odparłem, pani mi też dopomożesz... Ja tyle dobrych rad podałem...
teraz kolej na panią...
Chciałem ją czemś zainteresować, choćby sobą, bo wiedziałem, że praca i zainteresowanie się czemś żywe — to jedyne lekarstwo na taką nieujętą chorobę nerwową, na jaką
prawdopodobnie cierpiała Dzidzia. Jakby to zrobić, by moja kuracya zależała niby od niej, by ona coś działała, w czemś mi dopomagała?... Głowę sobie łamałem.
Postanowiłem przynajmniej udawać chłód uczuć nadzwyczajny, by wypieszczona i wykochana Dzidzia czuła dla mnie litość, by się użalała nad sercem, które nikogo miłować nie
umiało.
— Radziłeś się pan? — zapytała mię nazajutrz.
— Poddałem się konsylium trzech kolegów.
— Których? Stefana, Michasia...
— I jeszcze jednego tam...
z medycyny, o którym nigdy pani nie wspominałem.
— Cóż oni mówią?
— Powiadają, że, ponieważ kobiety mają z pewnością więcej serca, niż my, więc...
więc powinienbym się udać nie do lekarza, ale... ale do lekarki.
— Do lekarki?
— Tak, i to do takiej, któraby doskonale kochać umiała...
Powiadają, że na to nie potrzeba, by miała patent ze skończonej medycyny... lepsza też młoda niż...
— I cóż ona ma robić?
— Uczyć mię kochać...
Ma postępować powoli krok za krokiem... uczyć kochać, jak się uczy szyć lub czytać...
— Ale trzeba do tego mieć środki... umiejętność...
do nauki szycia potrzeba igły, do czytania książki, a tu?
— Oni powiadają, że trzeba tylko trochę serca...
Takem się zmieszał, powiedziawszy to, jakgdybym się był Dzidzi oświadczył. Nie śmiałem spojrzeć jej w oczy, pragnąłem czemś zagadać, wykręcić się...


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: