Dzidzia





włosy tak wychodzą z biednej głowy... tak często boli...
Przymknęła oczy, jakby ją światło raziło. To spuszczanie się jej powiek ośmieliło mię do podniesienia na nią wzroku.
Patrzałem, czując, że spędzam z nią może ostatni wieczór w życiu. Miała złe przeczucia... kto wie, czy ją ujrzę jeszcze kiedy?
Przez rok cały była mojem szczęściem, moją męką... Błogosławiłem ją za wszystko, co miałem od niej w sercu, co mi zostawiała w pamięci...
Byłem wzruszony tak, że oddech mój się przyśpieszył; w duszy niebyło już miejsca ani na nieśmiałość, ani na żadne względy światowe.
Zapomniałem o wszystkiem, co nie było Dzidzią, schyliłem się i sam nie wiem, jak się to stało, przyłożyłem usta do warkocza.
Dzidzia nagle krzyknęła, jakby ją był ten pocałunek zabolał. Zerwała się z kanapy i stanęła z twarzą w płomieniach, z oczami, szeroko otwartemi?
— Przebacz mi pani, — szeptałem, nawpół przytomny, — sam nie wiem, jak się to stało... sam nie wiem... ten warkocz tak ciągnął usta... same do niego poszły...
Ale ja już odchodzę... może nie zobaczymy się nigdy... już odchodzę...
Oczy Dzidzi zabłysły, jak dwa węgle, potem nagle napełniły się łzami.
— Pan odchodzisz?
— zawołała, — łatwo odejść temu, kto nie kocha!... ale ja urodziłam się malutka, jak palec... chowano mię w wacie... ogrzewano bańkami z gorącą wodą...
ja nie mogę znieść, by mię niekochano, gdy ja...
Zakryła twarz rękami.
Czy to miało znaczyć, że ona... że Dzidzia... Bałem się zrozumieć... Stałem przed nią niemy, drżący.
..
Nagle tupnęła nóżką i zawołała z gniewem:
— Czy chcesz mię pan kochać, czy nie?
Jeżeli nie chcesz, to odejdź pan, i niech cię już nigdy nie zobaczę; jeżeli chcesz, to po co masz odchodzić, i po co ja mam jechać do Włoch?
Rzuciłem się przed nią na kolana.
— Powiedziałeś mi pan w Pruszynie, że kobiecie duma nie pozwala...


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: